deser, sernik
Dodaj komentarz

Grzeszny, słodki, pistacjowy sernik

grzeszny, słodki, pistacjowy sernik

Od dziś miało być już lekko, świeżo i wiosennie, ale ponieważ kupione na straganie truskawki pachniały zniewalająco, zostały zjedzone w trakcie opracowywania koncepcji na ich przetworzenie… Ciało Kortajareny posiądziemy zatem dzień później, a dziś jeszcze wepchniemy widelczyk do ciasta w sernik pistacjowy korespondujący kolorystycznie z „zielonym” na zewnątrz.

składniki:

spód:

– kruche ciasta przekładane czekoladą
– 1/4 kostki masła

ser:

– 1 kg sera do serników lub mascarpone lub twarogu, ale ten ostatni trzeba 3 razy zmielić
– 1/2 szklanki cukru trzcinowego
– szklanka/kubek śmietanki 30%
– 2-3 jajka
– 300 g orzechów pistacjowych (waga po wyłuskaniu; przed wyłuskaniem powinny ważyć mniej więcej dwa razy tyle)

polewa:

– 4-5 łyżek kajmaku (można zrobić samemu z mleka skondensowanego)
– garść wyłuskanych i rozdrobnionych orzechów pistacjowych

wykonanie:

Ciastka rozdrobnić w robocie kuchennym. Masło rozpuścić na wolnym ogniu i dodać do rozdrobnionych ciastek. Włączyć jeszcze robot na minutę, niech wymiesza. Blachę wyłożyć papierem, wysypać na nią mieszankę, uklepać i wstawić do lodówki.

Orzechy rozdrobnić w robocie kuchennym. Powinny się kleić w grudki jak na zdjęciu. Uważajcie, żeby nie zrobić masła orzechowego, rozdrabniając je zbyt namiętnie i długo. Dodać śmietanę i wymieszać na jednolitą masę. Dodawać powoli ser (ręką? palcami? ewentualnie łyżką) i dalej mieszać, aż masa znowu będzie jednolita. Potem wsypać cukier i dalej mieszać. Potem dodawać po jednym jajku, cały czas mieszając. Gotową masę wylać na przygotowany wcześniej spód i wstawić do nagrzanego wcześniej piekarnika. Piec w temperaturze 180 stopni około godziny. Po upieczeniu zostawić na godzinę, żeby przestygł, posmarować kajmakiem, posypać rozkruszonymi orzechami. Można je zmaltretować wałkiem lub – w wersji hardcore – nożem. Po całkowitym ostygnięciu, wstawić do lodówki. I znowu – najlepiej zjeść na drugi dzień, wtedy można go będzie bezpiecznie kroić. Ale nikt nie zabrania Wam wyjeść go łyżeczką jeszcze tego samego dnia, tuż po ozdobieniu i wrzuceniu zdjęcia nietkniętego i niewinnego na Instagram.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s