biała kiełbasa, obiad, obiad robotnika, pieczone warzywa
komentarze 2

Obiad robotnika: biała kiełbasa pieczona z warzywami

Podjedliśmy niedawno coś podobnego u Barona w soleckim dworze. Było pyszne, choć pieczony topinambur omal nie zabił jednego z nas. Nigdy nie wiesz, na co jesteś uczulony i jak niespokojna może być zbliżająca się noc… Ten składnik pomijamy zatem, by nie wystawiać Was na podobne próby, zwłaszcza że najbliższa noc to noc piątkowa. Poza tym tak modne warzywo nijak nie pasuje do naszej #normcore’owej kuchni.

Jedziemy zatem z wizytą do rolnika, pozwalamy mu się zaciągnąć do ciemnej piwnicy i… wybieramy to, co o tej porze roku najlepsze, by przygotować nasz kolejny obiad robotnika.

Pierwszy kwartał roku jest najsmutniejszy pod kątem warzywno-owocowym. Obok importowanych, naszpikowanych odżywkami, sterydami i antybiotykami, traktowanych gazem, barwnikami i płukanych w roztworach nasyconych niby-warzyw zostało już tylko kilka korzeni, które zasypane w suchym piasku, zimują razem z nami, zapewniając minimalną porcję witamin. Bierzcie zatem pełnymi garściami marchew, pietruszkę, pasternak, seler, a na ramie zarzućcie pęto białej kiełbasy i wracajcie do kuchni!

Składniki:

(opcjonalnie i według dostępności lub uznania)
2 marchewki
2 pietruszki
1 pasternak
1 seler
2-4 pętka białej kiełbasy
1 szklanka kaszy jęczmiennej
oliwa z oliwek
łyżeczka cząbru
musztarda francuska
sól, pieprz do smaku

Wykonanie:

Warzywa myjecie pod bieżącą wodą, obieracie, kroicie na kawałki i układacie na dnie naczynia żaroodpornego lub ceramicznego. Kiełbasę układacie po środku, lekko ją wciskając między warzywa. Polewacie wszystko odrobiną oliwy z oliwek, posypujecie cząbrem, solicie, doprawiacie pieprzem i do pieca! Wstawiacie wszystko w temperatur 180 stopni na jakieś 30 minut. Możecie sprawdzić miękkość warzyw, gdy się zarumienią i zdecydować, czy pieczecie dalej czy wcinacie. Kiedy warzywa się pieką zagotowujecie 2 szklanki wody, solicie i wsypujecie kaszę. Gotujecie do miękkości kilkanaście minut. Wykładacie ją na talerz, a nią – warzywa i kiełbasę. Możecie polać oliwą wymieszaną z musztardą francuską. Jecie i marzycie o powrocie do zaprzyjaźnionego rolnika na zabawy w polu, gdy tylko zrobi się cieplej.

Smacznego!

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy

2 Comments

  1. Normcorowa kuchnia dla normcorowców – to mi się podoba. Wracam do Ciebie Gruby Wałku po kolejny, wypasiony przepis. No to mi się podoba! Produkty, które umiem sam znaleźć w sklepie (a nie jakieś nie-wiadomo-co o nazwach, które i tak niewiele mi mówią… topico?? :P), no a jaki smak! Wprawdzie bez pasternaka, ale jak dla mnie… niebo w gębie :) Jak zawsze, po normcorowym obiedzie zapraszam do normcorowej szafy http://blog.ozonee.pl/normcore-co-to-takiego/. Pozdrowienia dla wszystkich facetów w kuchni :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s