deser
Komentarze 3

Holenderskie ciasto maślane z rabarbarem

Holandię można lubić za różne rzeczy. Część z nich jest mocno przereklamowana, część – bardzo przyjemna dla oka i ciała. Najlepsze jest jednak to, co dla języka i to, co do kolekcji. Ciasto maślane jest pewnie tak kaloryczne, że lepiej nie wyobrażać sobie ilości kilometrów, które należałoby przebiec, by spalić choćby jeden jego kawałek. Zaś Haga… W tej można kupić tonę naczyń i tira mebli, wydają przy tym może 50 euro. Jedźcie, patrzcie, smakujcie, przytulajcie, przywoźcie z powrotem!

A potem zróbcie sobie nieco oszukane ciasto maślane z tym, co polskie i sezonowe. Ja serwuję je dzisiaj z rabarbarem.

Składniki:

250 g masła
50 g cukru
100 g cukru pudru
100 g mąki
150 g krupczatki
2 jajka
3 łodygi rabarbaru

Wykonanie:

Co najmniej na godzinę przed przystąpieniem do pracy wyjmujecie masło z lodówki, żeby zmiękło. Rabarbar myjecie pod bieżącą wodą, odcinacie ewentualnej liście i zdrewniałe części u podstawy, kroicie w paski, zasypujecie w misce garścią cukru, mieszacie i wstawiacie do lodówki. Masło kroicie na kawałki i miksujecie razem z cukrem i cukrem pudrem na w miarę jednolitą i puszystą masę. Jeśli użyjecie zbyt twardego, Wasz mikser Wam o tym powie, wyłamując sobie trzepaczki… Są sytuacje, kiedy musi być miękko… Dosypujecie oba rodzaje mąki i miksujecie jeszcze kilka minut, aż wyrobi się ciasto. Okrągłą albo kwadratową foremkę wykładacie papierem do pieczenia, na papier wykładacie ciasto i szpatułką rozprowadzacie je po całej powierzchni. Środek może być nieco niższy niż brzegi. Na koniec wysypujecie pokrojony rabarbar, rozgarniacie go ręką i wstawiacie do piekarnika nagrzanego na 170 stopni na jakieś 40-45 minut. Jeśli brzegi ciasta będą ładnie zarumienione, będzie gotowe. Rabarbar może puszczać dużo soku, a ten – skapywać na dno piekarnika, jeśli używacie okrągłej foremki, więc przygotujcie się na szorowanie. Po wyjęciu z piekarnika, dajcie ciastu wystygnąć, a sokowi – wsiąknąć w ciasto. Najlepiej zjeść rano, popijając mocnym czarnym espresso z filiżanko-kieliszków wyrabianych ręcznie na południu Hiszpanii, które otrzymaliście od przyjaciółki. Takie fusion w garach…

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy

3 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s