Miesiąc: Grudzień 2017

Tarta z orzechami włoskimi i gorgonzolą

Gruby Wałek wraca w gości! Mam dla Was niesamowitą tartę dla chłopców, którzy nie są na diecie, od niesamowitych @technoboyz! Jakub i Mateusz, bo o nich mowa, słuchają ostrego techno, bujają się po mieście i miłują sztukę. Bierzcie i jedzcie! Składniki: Ciasto kruche 2 szklanki mąki 200g masła 2 jajka sól i pieprz do smaku Farsz 4 jajka 2 łyżki śmietany 18% 2 gruszki 150 g sera gorgonzola kilka plastrów boczku garść orzechów włoskich 10g parmezanu w płatkach Przepis: Jajka, mąkę, masło, sól i pieprz dokładnie ugniatacie przy pomocy widelca (ciasto nie lubi ciepłych męskich dłoni). Wyrobione ciasto odkładacie do lodówki na minimum godzinę. W między czasie podsmażacie boczek. Posiekane drobno orzechy prażycie na patelni bez tłuszczu. Gruszki kroicie w plastry. Formę do tarty wykładacie rozwałkowanym ciastem. Wkładacie do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni na 15 minut i przygotowujecie farsz: do miski dodajecie jajka, ser gorgonzola i śmietanę, mieszacie, aż powstanie gładka masa. Podpieczony spód wykładacie podsmażonym boczkiem i gruszkami, wszystko zalewacie masą serowo-jajeczna i pieczecie przez kolejne 15 minut. Po upieczeniu ciepłą jeszcze tartę …

Zupa grzybowa z ziemniakami i kaszą jaglaną

Trochę przedsmak świąt, trochę próba generalna przed barszczem wigilijnym, a trochę na rozgrzewkę. Łapcie łyżki i chodźcie jeść! Składniki: 250 g suszonych grzybów (2 garści) 2 marchewki 1 pietruszka 1/2 selera kawałek pora 1/2 cebuli 5 ziemniaków 1/2 szklanki kaszy jaglanej 2 łyżki czosnku niedźwiedziego 2-3 łyżki oliwy z oliwek sól i pieprz Przepis: Grzyby zalewacie wrzątkiem w misce i zostawiacie na 5-7 minut. Wyławiacie je cedzakiem, płuczecie pod kranem na sicie, kroicie w paski i wkładacie do garnka. Zalewacie zimną trzema szklankami zimnej wody i gotujecie ok. 30-40 minut. Myjecie, obieracie i kroicie w kostkę marchewkę, pietruszkę oraz seler i dodajecie do garnka. Ziemniaki obieracie, kroicie na kawałki, płuczecie w wodzie i też dodajecie do garnka. Cebulę obieracie, selera myjecie i siekacie. Rumienicie na rozgrzanej oliwie i dodajecie do garnka. Kaszę przelewacie wrzątkiem na sicie i też dodajecie do garnka. Gotujecie jeszcze ok. 20 min, aż ziemniaki będą miękkie. Dodajecie czosnek niedźwiedzi, sól i pieprz do smaku. Podajecie gorącą, przeglądając bombki, które zaraz powiesicie na choince.

Sałatka z granatu i buraków z fetą

Zima to straszny czas, kiedy nie ma świeżych warzyw i owoców. W grudniu są jeszcze granaty, persymona i cytrusy, które chociaż jadą do nas milion kilometrów, smakują dość przyjemnie i mają całkiem sporo witamin, bo dojrzewały w mocnym słońcu dalekiego Południa. Potem będzie gorzej. Zostaną nam ostatki uwiędłych bulw i korzeni. Dlatego jedzcie, ile możecie, chociaż na zapas najeść się nie można, chociaż moja Pani Matka zdaje się uważać czasami inaczej… Składniki: 1 burak 1/2 granatu 200 g sera feta garść pestek dyni 1 pęczek bazylii 3-4 łyżki oliwy sól i pieprz do smaku Przepis: Buraka gotujecie w łupinie, studzicie, obieracie i kroicie w kostkę. Granat kroicie na pół i z połowy wyjmujecie pestki, próbując nie zabryzgać całej kuchni, zwłaszcza jeśli jest biała. Fetę odsączacie z serwatki i kroicie w kostkę. Bazylię myjecie i siekacie. Mieszacie wszystko razem w misce, dodajecie pestki dyni, oliwę, sól, pieprz i gotowe. Drugą połówkę granatu zjadacie wieczorem albo rano, najlepiej też od razu wydłubcie pestki, wtedy wystarczy raz posprzątać po tej krwawej jatce…