obiad, sałatka
Dodaj komentarz

Sałatka z granatu i buraków z fetą

Zima to straszny czas, kiedy nie ma świeżych warzyw i owoców. W grudniu są jeszcze granaty, persymona i cytrusy, które chociaż jadą do nas milion kilometrów, smakują dość przyjemnie i mają całkiem sporo witamin, bo dojrzewały w mocnym słońcu dalekiego Południa. Potem będzie gorzej. Zostaną nam ostatki uwiędłych bulw i korzeni. Dlatego jedzcie, ile możecie, chociaż na zapas najeść się nie można, chociaż moja Pani Matka zdaje się uważać czasami inaczej…

Składniki:

1 burak
1/2 granatu
200 g sera feta
garść pestek dyni
1 pęczek bazylii
3-4 łyżki oliwy
sól i pieprz do smaku

Przepis:

Buraka gotujecie w łupinie, studzicie, obieracie i kroicie w kostkę. Granat kroicie na pół i z połowy wyjmujecie pestki, próbując nie zabryzgać całej kuchni, zwłaszcza jeśli jest biała. Fetę odsączacie z serwatki i kroicie w kostkę. Bazylię myjecie i siekacie. Mieszacie wszystko razem w misce, dodajecie pestki dyni, oliwę, sól, pieprz i gotowe.

Drugą połówkę granatu zjadacie wieczorem albo rano, najlepiej też od razu wydłubcie pestki, wtedy wystarczy raz posprzątać po tej krwawej jatce…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s