Wszystkie posty otagowane: przetwory

Wielka księga słoików

To jedna z najciekawszych książek na mojej półce obok Sztuki fermentacji Sandora Katza oraz Kiszonek i fermentacji Aleksandra Barona o tym, co można włożyć do słoika i zatrzymać na zimę. O tyle inna od pozostałych, że dotyczy głównie marynowania, więc wspaniale się z nimi uzupełnia. Znajdziecie w niej ponad 250 przepisów na przetwory z warzyw, owoców, sosy, czatneje i relisze. O ogórkach konserwowych i marynowanej cukinii nie trzeba nikomu wspominać, ale już marynowane w przyprawach korzennych buraki, pikantna fasolka szparagowa, jałowcowa cebula w ginie, grzyby z fenkułem sprawiają, że przynajmniej ja dorabiam półki w piwnicy na kolejne słoiki. A to nie wszystko. Wyobraźcie sobie spiżarnię pełną marynowanych czereśni, gruszek z rozmarynem i wanilią, pikantnych brzoskwiń czy pieprznych truskawek w occie balsamicznym. Albo chilli z brzoskwiniami i pieczoną słodką papryką, salsę pomidorową z ostrą papryką i pomarańczami, paprykowy barbecue z kawą. Wyobraźcie sobie morelowy czatnej z daktylami i rodzynkami albo ten z pomarańczy, daktyli i cebuli. Albo ten z mango i bananów.A jeśli to mało, to jeszcze wyobraźcie sobie relisze z marchewki i fenkułu, z papryki …

Sztuka fermentacji

Kiszone ogórki i kiszona kapusta, choć są świetne, to jednak małe piwo przy tym, co można zrobić w temacie z warzywami, mlekiem, nasionami, ziarnami, owocami, a nawet jajkami i mięsem! Część tej ogromnej wiedzy przekazała nam Agata Bielska na warsztatach w bielańskim CookUp Studio, które zostały zorganizowane z okazji pojawienia się na polskim rynku książki „Sztuka fermentacji” Sandora Ellixa Katza. Szacun dla Wydawnictwa Vivante! Katz na blisko sześciuset stronach podaje sprawdzone przepisy na potrawy z całego świata, wyjaśnia procesy związane z fermentacją, pisze, jakich błędów należy unikać podczas kiszenia i dlaczego trzeba jeść kiszonki. Jeden wątek ciekawszy od drugiego! O tym, że każdy z nas ma w sobie dobre bakterie, wszyscy wiemy mniej więcej od szkoły podstawowej. Chyba że ktoś nie uważał… O tym, że od ich – powiedzmy – kondycji zależy też nasze samopoczucie czy sposób, w jaki myślimy, dowiedzieliśmy się dzisiaj. I to jest wow! Jeśli nie do końca fascynuje Was wiedza o bakteriach, pleśniach i drożdżach, które nas otaczają, poprawiają nasze zdrowie i są odpowiedzialne za smak sfermentowanego jedzenia, to właśnie na …

Ogórki małosolne

Wspomnienie beztroski, lata we dworze u dziadków i zabaw z chłopakami z sąsiedztwa można dość łatwo przywołać. Tak, są też inne metody… Można skrzyknąć kumpli i po prostu jechać na wieś. Można tam zrobić mapping na stodole, kręcić remake „Hello” w sadzie, tańczyć z przerażonym kotem na ramieniu do rana (albo pierwszego podrapania) i na drugi dzień wspinać się na drzewo, żeby złapać zasięg i zadzwonić po karetkę, bo nowo poznany kolega kolegi źle znosi rum i udawanie Hemingwaya… Można! Ale kiedy weekend jest daleko, urlop już wykorzystany, a wypad za miasto wyklucza np. sesja egzaminacyjna, można też skupić się na czymś mniej widowiskowym – kamionkowym dzbanie z ogórkami małosolnymi. Składniki: 2 kg ogórków 1 wiązka warzyw do kiszenia (kwiat kopru, czosnek, liście i korzeń chrzanu) 3 litry wody 6-8 łyżek soli kamiennej (zależy, czy wolicie lekko słone, czy bardzo) Wykonanie: Ogórki i warzywa myjecie i wkładacie do kamionkowego dzbana. Też warto go wcześniej umyć lub przynajmniej opłukać. Wiązkę warzyw do kiszenia najlepiej rozdzielić i trochę włożyć na dno, a trochę na wierzch. Wodę solicie i …

Dżem rabarbarowy z karmelem i rozmarynem

Zgodnie ze wczorajszą zapowiedzią dzisiaj zajmiemy się pozostałymi po wczorajszym zakupowym szaleństwie na targu kilogramami rabarbaru. W sumie sami nie wiemy, czy to jeszcze dżem czy już czatnej… W każdym razie wchodzi łatwo z mięsem i bez mięsa ;) składniki: 5-7 kg rabarbaru 5-7 jabłek 3 cytryny 1 duży korzeń imbiru 1-2 kg cukru 4-5 łyżek syropu balsamicznego 5-7 gałązek rozmarynu wykonanie: Rabarbar myjemy i kroimy w plasterki. Jabłka i imbir myjemy, obieramy i kroimy w kostkę. Wszystko mieszamy ze sobą w garnku/misce i zasypujemy 1 kilogramem cukru na około 2 godziny. Rozmaryn drobno siekamy. Oskubane gałązki zostawiamy do czary-mary na koniec. Karmel robimy w drugim garnku. Najlepiej użyć takiego, który jest jasny w środku, bo wtedy widać, czy gotujący się cukier zaczyna przybierać pożądany kolor. Jeśli nie macie, to po prostu badajcie kolor łyżką. Wsypujemy do garnka pół kilograma cukru i na wolnym ogniu go rozpuszczamy, często mieszając, żeby się nie przypalił. Kiedy cukier dokładnie się rozpuści, zwiększamy ogień, dodajemy posiekany rozmaryn i gotujemy, jeszcze częściej mieszając, aż będzie ciemny. UWAGA! Po pierwsze można się …